Audyt konta Google Ads krok po kroku

Audyt Google Ads – Przestań przepalać budżet
Audyt Google Ads

Ile kosztuje jeden kurs z AI i pewność siebie, żeby wziąć zlecenie, którego się nie rozumie?

Tyle samo, co budżet reklamowy klienta, który za to zapłacił.

EG
Ewelina Grzona · 6 min czytania

Niedawno trafił do mnie klient z branży beauty, który chciał wypromować swój brand. Brzmi jasno. Problem w tym, że jego brand nigdzie wcześniej nie istniał w sieci — zero historii, zero danych, zero rozpoznawalności.

I w tym momencie wykonawca uruchomił jedną kampanię Performance Max. Bez żadnych sygnałów z kierowaniem na inne marki niż priorytetową. I tak 3 miesiące.

Wyniki? Zerowe.

Budżet poszedł, efektów brak. Klientka nie wiedziała dlaczego. Wykonawca pewnie też.

Czym jest audyt Google Ads i kiedy warto go zlecić

Audyt to nie lista błędów. A przynajmniej nie powinien nią być. Dobry audyt odpowiada na trzy pytania: co tu działa, co nie działa i dlaczego, oraz co należy zmienić i w jakiej kolejności.

Warto go zlecić nie tylko wtedy, gdy kampanie wyraźnie nie dowożą. Równie ważne jest zlecenie audytu, kiedy chcemy skalować konto, a wykonawca zbliża się do sufitu możliwości.

Każde przejęcie konta po innym wykonawcy również powinno się rozpoczynać od audytu. Wtedy wychodzi wszystko: zarówno realne błędy, jak i jakość pracy poprzednika. I właśnie te drugie bywają najbardziej wymowne.

PMax bez sygnałów na świeżym koncie – dlaczego to problem?

Performance Max to typ kampanii, który działa w oparciu o dane. Algorytm Google uczy się, kto kupuje, jakie zachowania poprzedzają konwersję, które sygnały wskazują na wartościowego użytkownika. Im więcej danych, tym lepiej działa.

Na świeżym koncie bez historii konwersji algorytm startuje dosłownie od zera. Nie wie nic.

W tej sytuacji sygnały odbiorców, czyli listy remarketingowe, podobne grupy odbiorców, dane z CRM są jedynymi wskazówkami, od których warto zacząć. To nie jest zaawansowana konfiguracja. To absolutne minimum.

Ślepy eksperyment

Brak sygnałów oznacza, że algorytm uczy się na ślepo. Przy małych budżetach po prostu palimy pieniądze.

Co jeszcze wychodzi na jaw podczas audytu

1. Ignorowanie danych 1st-party

2. Monokultura PMax

3. Brak Enhanced Conversions

Zanim podpiszesz kolejną umowę…

Historia z klientką z branży beauty nie jest wyjątkiem. Problem zaczyna się od wykonawców, którzy za certyfikatami kryją brak realnego doświadczenia. Jeśli masz wątpliwości lub przejmujesz konto – zacznijmy od diagnozy.

Umów się na konsultację audytową

Sprawdzimy razem, z czym realnie masz do czynienia. Bez zobowiązań.